wtorek, 27 stycznia 2015

Pomiędzy krokami #4

Dzieje się dużo, natomiast w sprawie budowy tyle, co nic. Nadal potrzebnych dokumentów brakuje, ale co najważniejsze kilka spraw udało się załatwić.
W gminie dowiedzieliśmy się dużo, tj. możemy działkę podzielić w późniejszym okresie tak jak chcieliśmy, ale wybudujemy się w innym miejscu niż wcześniej było planowane względem działki na wejściu.
Inną dobrą wiadomością jest to, że kolejny tydzień to wizyta u Notariusza i przepisanie działki na żonę. Tak, więc będzie można się wziąć za kolejne etapy.

Również trwają dość owocne rozmowy nad projektem. Zdecydowaliśmy się ostatecznie na pompę ciepła i kolektory słoneczne. Teraz pozostaje tylko ustalenie miejsca na pompę ciepła, tak aby zawadzała jak najmniej. Pomysły są różne, od komórki pod schodami rodem z Harry'ego Pottera, biednemu zmniejszyłaby się powierzchnia do spania, poprzez poszerzenie garażu i wstawienie pompy tam, nie jestem typem majsterkowicza, aczkolwiek w garażu? Innym pomysłem i oryginalnym rozwiązaniem jest pompa przy kuchni w spiżarni i pomieszczeniu gospodarczym. Niestety w projekcie jest dość mała kuchnia i wolelibyśmy mieć trochę więcej miejsca.

Rozmyślamy również nad podniesieniem domu o 20 cm. Aczkolwiek rozmyślamy - może nam to dostosować miejscowy architekt. Na razie nic nie jest pewne. Ciągle o tym myślimy i dopóki nie załatwimy innych kroków to nadal będziemy myśleli.

Jak będzie Notariusz to również będzie szybkie załatwianie i kończenie projektów by skończyć adaptację do działki.

Następnie bank i do roboty!

Miło byłoby również otrzymać od projektantów sugerowane materiały by rozeznać się w temacie u osób mądrzejszych, które podpowiedzą, który materiał jest ok, który zmienić. Dodatkowo lepiej również zrobić rozeznanie cenowe, być może w Internecie będzie taniej?

Dużo osób sugeruje kupno materiałów na własną rękę. Jako osoba związana z Internetem mógłbym śmiało zrobić rozeznanie i jak najbardziej to zrobię po otrzymaniu rozpiski.


poniedziałek, 19 stycznia 2015

Pomiędzy krokami #3

Koniec urlopu czas wracać do pracy. Pracy rozumianej podwójnie, z jednej strony zarabianie, a z drugiej wydawanie. Czas zbierać na notariusza, ale niestety przekazanie obowiązków na teściów nie zdało egzaminu! Trzeba będzie podjechać, któregoś dnia z teściem i się wszystkiego dowiedzieć.

Nastąpiło twarde lądowanie - niemalże jak we Włoszech!

Zderzenie z rzeczywistością okazało się być prawie tak twarde jak na filmie. W pracy nadrabianie zaległości tygodniowych, a do tego trzeba było się przemóc i zalogować - sprawdzić stan konta po urlopie. Niestety liczby przerażają i trzeba popracować więcej. Czas na nadgodziny i wszelkie możliwe prace!

środa, 7 stycznia 2015

Pomiędzy krokami #2

Znów problemy, po świętach i okresie bezczynności i zbierania wagi przyszedł czas na kontynuację działań. Pojawiły się problemy, działka, którą "mamy" należy obecnie do żony mamy. Tu pojawia się słowo TEŚCIOWA. Oczywiście wszystko jest uzgodnione i to tylko formalność, ale wartość działki + możliwość podziału sprawia, że najpierw musimy dowiedzieć się w gminie czy jest możliwość podziału działki według naszego zamysłu - wbrew planu zabudowy. Znając polską biurokrację nie będzie to możliwe, ale chociaż patrząc na zdjęcie niżej wszystko w Polsce jest możliwe.

W przyszłym tygodniu Teść - zupełnie odmienne słowo niż Teściowa, z którym się ma zupełnie inne skojarzenie wybiera się do gminy dowiedzieć się, co jest możliwe, a co nie.
Odmowa stawia nas w położeniu prostym, idziemy do Notariusza, zgoda w trochę trudniejszym - idziemy do Geodety. W obydwóch sytuacjach konieczne będzie uzbieranie w dość szybkim tempie gotówki. Kwota będzie oscylować w granicach 3000-4000 tys złotych oczywiście uzbieranie takiej sumki to nie problem, ale w przyszłym tygodniu czekają na nas Alpy i nartostrady, a co za tym idzie dość wysokie koszty i wcale to zbieranie nie będzie takie proste.

Etapem 3 będzie wizyta u Notariusza lub Geodety i Notariusza, chcę aby odbyła się wcześniej niż później zwłaszcza, że czas nagli, gdyż następnym krokiem będzie wniosek o pozwolenie na budowę - kolejne 2 miesiące zwłoki. Po urlopie czas na nadgodziny, aby zintensyfikować działania...

Także czas na odrobinę białego szaleństwa przed kolejnym etapem, miejmy nadzieję, że wrócimy z żoną cało i teść wykona swoje zadanie!