Przewertowaliśmy z żoną pół Internetu w poszukiwaniu wymarzonego. I nasunęło nam się automatycznie naście pytań. Energooszczędny? Pasywny? Może jednak normalny? Piętrowy? Może jednak tylko parter? Przeszklony? Solary? Jakie materiały? Ile wzrośnie koszt m2 w innych technologiach? Dom nowoczesny? A może retro?
Oczywiście na te pytania mogliśmy odpowiedzieć sobie później a na pewno na ich część. W pierwszej kolejności jednak ważne było czy to będzie tylko dom Parterowy czy jednak będzie miał piętro. Padło na tę drugą opcję, co zawężało ilość dostępnych projektów w sieci, dodatkowo żonka chciała dom nowoczesno-standardowy. Jaki to dom? Nie jednopiętrowa cegła, a dom ze skośnymi dachami - trochę mi to przeszkadza, ale żona czasami ma prawo do wyboru inną ważną rzeczą jest również dom z dużą ilością przeszkleń. Kolejny filtr, który zawęził ilość projektów do przewertowania. Żona z zamiłowania jest ogrodniczką i duży zadbany ogród ma być widoczny z domu.
Całe szczęście pomimo dużej ilości filtrów wyszukiwania projekty były ładne, ale również musieliśmy założyć ilość metrów kwadratowych, o które później będziemy dbać!
Obecnie mieszkamy w domu rodziców gdzie jest ponad 250 metrów kwadratowych i w tym roku przygotowujemy wigilię na 20 osób, a co za tym idzie cały dom i każdy jego kąt musi być odpowiednio wysprzątany zwłaszcza, że mamy dość surowe jurorki - teściowa i świekra.
To pozwoliło nam na przesortowanie jedynie 1000 lub 10000 tysięcy projektów. Miało to miejsce rok temu! Jednak ówczesne zarobki nie pozwalały nawet rozejrzeć się za kredytem. Rok temu znaleźliśmy wymarzony projekt oczywiście po roku o tym zapomnieliśmy by miesiąc temu powrócić do rozmyślań o domu i znów zakrojone wyszukiwanie dało ten sam rezultat. Wybraliśmy już projekt!
Teraz nie pozostaje nic innego jak KROK 3 tj. uzyskać plan zagospodarowania terenu, pozwolenie na budowę i inne niezbędne upierdliwe papierki i odwiedzić związane z nimi urzędy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz