czwartek, 18 grudnia 2014

Pomiędzy krokami

Przed kolejnym etapem, jakim są formalności odbyła się dość burzliwa rozmowa. Byliśmy u znajomych, którzy mają już dom wybudowany, jak wynikało z rozmowy, rzadko, która ściana w ich domu wybudowana jest poprawnie z izolacjami itd.

Dom 80 m2, a więc trochę mniejszy niż my zamierzamy wybudować, a na ogrzewanie i wodę wychodzi 1000 zł miesięcznie. Dużo, mało - zależy od punktu widzenia. Rodzina + 2 b. małych dzieci, ale trzeba przyznać, ze dom ciepły, zimą gorąco.

Według wyliczeń projektantów dom, który zamierzam JA wybudować to koszty roczne za ogrzewanie i wodę około 2000 zł rocznie. DOM ENERGOOSZCZĘDNY. Oczywiście sprzeciw żony. Energooszczędny? A co z naszym pomysłem domu pasywnego?

45 minut tłumaczeń, o szansach na kredyt, o małej różnicy rocznej na ogrzewaniu. Spór jakich mało, a dopiero zamierzamy załatwiać formalności. Zaczynam się zastanawiać jakie będą walki w późniejszym terminie. Podejrzewam, że może być gorąco, oby tak samo ciepło jak w naszym domku energooszczędnym. Po wizycie u znajomych zgrzyt i brak decyzji, by po kilku godzinach usłyszeć... "Kochanie? Masz rację!" bezcenne. W takim wypadku tym bardziej biorę się za formalności.

Zupełnie inne nastawienie dziś po takich słowach i wiem, że będzie to dom energooszczędny, należy tylko wybrać optymalne materiały, by w przyszłości nie usłyszeć zdania zmory, którego chyba każdy facet i nie tylko nie usłyszał: "a nie mówiłam?"


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz